Dzieci są bardzo bystre, bywają też uparte i często wdrażają w życie swoje plany bez wiedzy dorosłych. Tak też było i w tym przypadku. Chociaż dziewczynki doskonale zdawały sobie sprawę z zagrożenia, nie mogły się powstrzymać, żeby chociaż raz się nie zobaczyć. Bo jak niby inaczej Helenka oddałaby Krysi jej ulubioną lalkę?

Mogła oczywiście poprosić mamę, ale jakoś tak pomyślała, że przecież nic się nie stanie, jeśli spotkają się tylko na minutkę. Pewnego wieczoru, gdy rozmawiały ze sobą przez telefony rodziców, wpadły na pomysł, że następnego dnia spotkają na klatce. Dosłownie na minutkę, na chwileczkę, tylko żeby się zobaczyć i żeby przekazać sobie lalkę. Ustaliły, że nie mogą sobie podać ręki, ani się przypadkowo dotknąć, żeby Helenka nie zaraziła koleżanki. Nie wiedziały jednak, że nazwa choroby nie jest przypadkowa, że wirus przenosi się nawet na odległość kilkudziesięciu metrów. Helenka wiedziała, że jak jest ospa to pielęgnacja skóry jest bardzo ważna, żeby nie zostały blizny, trzeba ją regularnie smarować Pudrodermem. Nie wolno się drapać, chociaż to bardzo trudne nie drapać się, jak tak mocno swędzi.

Jak postanowiły, tak zrobiły. Korzystając z nieuwagi mamy, Helenka wymknęła się o umówionej godzinie na klatkę schodową. Krysia już czekała. Były podekscytowane, bo wiedziały, że robią coś nielegalnego, a jak wiadomo zakazany owoc kusi. Spotkały się na krótką chwilę.

U Krysi pierwsze objawy ospy wietrznej pojawiły się już po kilku dniach. Z początku Helenka się bardzo wystraszyła, gdy się o tym dowiedziała. Pomyślała, że to był jednak wielki błąd, że się spotkały na tej klatce. Z płaczem opowiedziała o spotkaniu mamie. Ta jednak stwierdziła, że Krysia musiała zarazić się dużo wcześniej, ponieważ objawy pojawiają się po co najmniej dziesięciu dniach. Wszystko się zgadzało, przecież dziewczynki spędzały ze sobą mnóstwo czasu zanim pojawiła się ospa, więc prawdopodobieństwo zarażenia było bardzo duże. Pewnie inne dzieci z przedszkola przechodzą przez to samo. Tylko czekać aż infekcja minie i będzie można znów się razem bawić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *