Zimowa dieta powinna się trochę różnić od letniej. Gdy za oknem panują ujemne temperatury, warto postawić na posiłki bardziej rozgrzewające i zawierające dużo witamin i składników mineralnych, aby zapobiec osłabieniu i infekcjom.

Zupy!

Podstawowym posiłkiem podczas zimy powinny być ciepłe zupy warzywne. Dzięki temu uda nam się zjeść zalecaną porcję warzyw, a dodatkowo taki posiłek przyjemnie nas rozgrzeje. Najlepiej przygotować je na lekkim wywarze mięsnym lub warzywnym, aby były sycące. Aby jeszcze dodać im wartości odżywczych, można dołożyć różnego rodzaju kasze, które również warto zimą włączyć do jadłospisu ze względu na witaminy, a także łatwo przyswajalny błonnik, zapewniający uczucie sytości na dłużej.

Przyprawy korzenne

Zimowe posiłki dobrze doprawiać wszelkimi korzennymi przyprawami – cynamon, goździki, kurkuma i wiele innych nie tylko wzbogacą nasze potrawy, ale też np. zapewnią lepsze trawienie czy wspomogą procesy odpornościowe. Mają również działanie rozgrzewające. Można je stosować do potraw zarówno wytrawnych, jak i słodkich. Świetnie smakują również w połączeniu z gorącą herbatą, której dodadzą niepowtarzalnego aromatu.

Kiszonki

Nieocenionym źródłem witamin w czasie zimowych chłodów są kiszonki. W okresie zimowym, kiedy brak jest świeżych warzyw i owoców, warto korzystać z ich kiszonych odpowiedników, bo mocno wspomagają naszą odporność, a dodatkowo świetnie smakują. Dzięki fermentacji witaminy i składniki mineralne obecne w kiszonkach są lepiej przyswajalne. Kaloryczność kiszonek jest niewielka, więc nie grozi nam zimowy przyrost wagi. Oprócz najpopularniejszych, czyli kapusty i ogórków, warto próbować szukać na półkach innych kiszonek, aby wzbogacić naszą kuchnię o nowe smaki.

Z roku na rok w polskich lasach przybywa grzybiarzy. Grzyby jadalne charakteryzują się nie tylko znakomitymi walorami kulinarnymi, ale też w wielu przypadkach korzystnie wpływają na organizm człowieka.

Bomby witaminowe

Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że w pospolitych kurkach, podgrzybkach, borowikach czy maślakach kryją się dziesiątki składników odżywczych. Są one źródłem witamin z grupy B, w szczególności B1, B2 czy B6, ponadto występuje w nich witamina C, która pozytywnie wpływa na funkcjonowanie układu odpornościowego. W grzybach znajdziemy też niezbędne do prawidłowego rozwoju naszego ciała pierwiastki, takie jak magnez, żelazo, potas czy fosfor.

Grzyby do walki z rakiem

Znajdujące się grzybach substancje wykazują zdolności przeciwnowotworowe. Z ich właściwości regularnie zaczyna korzystać medycyna. Zawarte w tych niewielkich organizmach polisacharydy nie wywołują reakcji alergicznych ani innych skutków niepożądanych, dlatego coraz częściej stanowią składniki leków do walki z rakiem.

Parasol ochronny przed schorzeniami

Grzyby dysponują pokaźnym arsenałem pozytywnych czynników, które mogą zapobiec różnego rodzaju dolegliwościom i schorzeniom. Znajdujące się w nich beta–glukany, chitosany i polifenole obniżają ciśnienie krwi, zapobiegają udarom mózgu, obniżają poziom glukozy oraz utrzymują prawidłową homeostazję całego ciała. Dlatego warto je wykorzystać jako składnik spożywanych przez nas potraw. Ich smak urozmaici każde danie, a organizm będzie cieszyć się ich korzystnym wpływem.

Żyjemy w biegu, próbując załatwić dziennie na oko o sto spraw za dużo. Skutek? Albo całkiem zapominamy o najważniejszym energetycznie posiłku, albo podjadamy na szybko coś, co nam nie służy. Jak utrzymać zbilansowaną dietę także w pracy, gdzie liczy się każda minuta?

Lunchbox do zadań specjalnych

Wykonane ze specjalnych, barierowych, niewchodzących w reakcje z jedzeniem tworzyw pudełka dostępne są w wielu wariantach, kształtach i kolorach. Jednym przyda się dołączony zestaw sztućców, innym pojemnik trzymający ciepło. Szukajmy pojemników z poręczną rączką oraz szczelnym zamknięciem, które ocali pozostałą zawartość torby czy plecaka.

Proste przepisy

Mamy już pudełko, co dalej? Najpierw warto zastanowić się, co lubimy jeść najbardziej, i co z tych rzeczy daje nam poczucie sytości na dłużej. Nie jest sztuką wypełnić lunchbox słodyczami, pytanie brzmi – co zrobimy, gdy po godzinie znów dopadnie nas głód? Świetnie sprawdzą się mieszanki kasz i ryżu z dodatkiem surowych lub gotowanych warzyw, kurczaka, oliwy z oliwek lub innego dressingu (ten warto wziąć osobno i dodać tuż przed zjedzeniem), a także zupy z poprzedniego dnia.

Ćwiczenie czyni mistrza

Na początku takie planowanie i przygotowywanie jedzenia może wydawać się męczące i czasochłonne, jednak już po dwóch, trzech tygodniach powinno wejść w krew. Niektóre dania nie zdadzą egzaminu, inne się znudzą, pojawi się z pewnością wiele nowych pomysłów.

Najważniejsze to się nie zrażać – za wysiłek regularnych, przemyślanych i pożywnych posiłków nasz organizm na pewno nam podziękuje.